Archidiecezja 

Szczecińsko-Kamieńska

Wydział  Wychowania  Katolickiego

Kurii  Metropolitalnej

                      Adres strony: www.wwk.szczecin.kuria.pl

                      e-mail: wwk@kuria.pl

                      Adres:  Papieża Pawła VI nr 4; 71-459 Szczecin

                      Telefon: 0-91-454-22-92

                      Fax: 0-91/453-69-08     

                                                                                                                                                                                                  

                      redakcja ks. Piotr Skiba, e-mail: p.skiba@kuria.pl

 

Strona główna
Struktura
Terminarz 2006/2007
Dokumenty
Zeszyty katechetyczne
Pomoce
Linki
foto

Programy i podręczniki obowiązujące
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

 

KONKURS

 BENEDYKT XVI W POLSCE

 

 

ks. Paweł Bortkiewicz TChr

ATK Warszawa

 

 CHRYSTUS JAKO CENTRUM NOWEJ EWANGELIZACJI

 

1.      Wprowadzenie

 

We wrześniu (1 - 7.09 1994) w pobliżu Rzymu odbyło się spotkanie poświęcone pastoralnej odpowiedzi na współczesne zagadnienia bioetyczne. W przepięknym miejscu nad jeziorem na przeciw Castel Gandolfo, przez tydzień czasu około 70 osób (w zdecydowanej większości księży) z kilku kontynentów słuchało wykładów prowadzonych przez specjalistów głównie z rzymskiego Instytutu Bioetyki "Sacro Cuore". Oprócz teologów i biologów włoskich i hiszpańskich byli też amerykańscy prelegenci. Wśród nich dr Bernard Nathanson. Nathanson jest 69 letnim lekarzem ginekologiem z niezwykłym stażem. W 1945 r. po raz pierwszy doradził dziewczynie będącej w ciąży aborcję. Później kierował jednym z największych w świecie klinik aborcyjnych. Jak sam wyznał w czasie swojego wykładu na temat aborcji i diagnozy prenatalnej zarządzał zespołem 35 lekarzy i 85 sióstr pracujących w 10 pokojach operacyjnych. Praca trwała od 8 rano do północy przez siedem dni na tydzień, przez cały rok z wyjątkiem Bożego Narodzenia. Jest odpowiedzialny za około 60 tys. aborcji, z czego sam wykonał około 5 tys.

Przytaczam te dane, gdyż mogą one wyjaśnić fakt, że Nathanson istotnie odczuł w 1973 r. zmęczenie pracą. Wówczas zainteresował się nowoczesnymi metodami diagnostyki prenatalnej. Z pomocą monitorowania płodu i endoskopii odkrył zdumiewającą dla niego tożsamość płodu z człowiekiem. W ten sposób wiedza medyczna dopomogła mu w reorientacji życia, postawy, wartościowania. Stał się znanym i niezwykle aktywnym obrońcą życia, działaczem ruchu Pro-Life. Znany był na całym świecie ze swojego filmu "The Silent Scream" ("Niemy krzyk"), pokazywanego także w Polsce.

Nathanson kończył swój wykład (z przytoczonymi powyżej wątkami autobiograficznymi) następującą konkluzją: Większość z was, księża, przechodzi drogę od Chrystusa do zaangażowania się na rzecz życia. Jestem jednym z może kilku, którzy przeszli drogę od ruchu Pro-Life do Chrystusa. Za kilka tygodni, we wrześniu przyjmę chrzest w Kościele katolickim. Dlatego widzę, że jedyne, co Kościół winien robić - to niezmiennie ukazywać Chrystusa, odsłaniać Go jako Ewangelię życia.

Ten głos konwertyty potwierdza ze szczególną wymową podstawowy wymiar nowej ewangelizacji - całkowitą orientację życia Kościoła i każdego z nas ku Chrystusowi Odkupicielowi człowieka. Kierunek tej orientacji wyznacza od pierwszej chwili swojego pontyfikatu Jan Paweł II. W komentarzach wokół niezwykłej książki Papieża "Przekroczyć próg nadziei" podkreślano niejednokrotnie, że w jej centrum jest misterium Osoby Boga. To Bóg jest jej pierwszym bohaterem. Nie może to właściwie zaskakiwać. Od początku swojego pontyfikatu Papież Wojtyła objawia światu Boga wyznając Go publicznie. Tak było w homilii inaugurującej pontyfikat, tak było w wielkiej triadzie encyklik o Bogu - Odkupicielu człowieka, Bogu - Ojcu bogatym w miłosierdzie i Bogu - Panu i Ożywicielu. Tak też jest teraz. Ta książka jest najgłębiej i najdosłowniej teologiczna; jest słowem o Bogu, "Boho-słowiem" wypowiedzianym przez papieża Słowianina, papieża Polaka, Piotra naszych czasów.

W czasie prezentacji książki "Przekroczyć próg nadziei", która miała miejsce w Mediolanie 20 października 1994 r., kard. J. Ratzinger stwierdził o Bogu, o którym mówi Karol Wojtyła: Bóg nie jest dla niego tylko problemem myślenia, ale fundamentem życia, owszem rzeczywistością, która wyprzedza i utwierdza każdą myśl. Wiara tego Papieża w Boga bez wątpienia znalazła swój najistotniejszy wyraz w programowym wołaniu, które w dniu rozpoczęcia jego posługi usłyszeli ludzie zebrani na Placu Świętego Piotra i na cały świecie: (Nie lękajcie się!) W zdaniu tym zawarta jest synteza znaczenia, jakie Bóg ma dla człowieka - co oznacza wierzyć w Boga.(...) W przeszłości krytycy religii wysunęli tezę, że Boga i bóstwa stworzył strach. Dzisiaj przekonujemy się, że jesst odwrotnie: eliminacja Boga zrodziła strach, który czyha na dnie współczesnej egzystencji. Człowiek lęka się dzisiaj, że Bóg może istnieć naprawdę i że jest groźny. Boi się samego siebie i straszliwych możliwości, jakie nosi w sobie. Boi się mrocznego i nieprzewidywalnego wymiaru świata, którego nie przypisuje już racji miłosnej, lecz grze przypadku i zwycięstwa silniejszego.

Słowa komentarza kard. Ratzingera zasługują, jak zwykle na szczególną uwagę. Odsłaniają bowiem raz jeszcze ujawnianego w posłudze Jana Pawła Boga chrześcijan. Boga, który jest miłością w dziejach świata i człowieka, miłością stwórczą, zbawiającą, sensotwórczą i kluczową dla zrozumienia świata, historii, dramatu egzystencji. Bóg, jako Ten, który Jest i jest Miłością pojawia się w centrum nauczania papieskiego przełamującego małość i małoduszność ludzkich serc i ciasnotę zracjonalizowanych, zempiryzowanych umysłów. Bez wiary w Boga człowiek lęka się przeludnienia i wojny, lęka się siebie i każdego drugiego jako sartrowskiego piekła, lęka się rozliczenia z przeszłością i lęka się nadziei przyszłości. Lęka się siebie tu i teraz. Dialog papieża z czytelnikami jego książki zaczyna się właściwie od owego, tak bardzo charakterystycznego "nie lękajcie się".

Tym, co sprawia, że papieskie orędzie nie jest zwykłym dyplomatycznym posłaniem do świata, choćby najbardziej szczytnym, ale tylko ideowym posłaniem jest fakt doświadczenia Boga. Bóg Jana Pawła nie jest tylko Bogiem myślanym, ale jest doświadczanym. "Doświadczenie" było szczególnym pojęciem w nauczaniu ks. prof. Karola Wojtyły. Kardynał Ratzinger przypomina specyfikę owego pojęcia "doświadczenia". Zgodnie z tradycją fenomenologiczną oponuje ono wobec racjonalistycznej redukcji doświadczenia. Doświadcza się rzeczywistości nie tylko empirią, nie tylko rozumem. Tak bardzo nasuwa się w tym miejscu skojarzenie z myślą o tym, że najważniejsze ogląda się sercem...

Zapewnia to nie zredukowane, ale integralne, całościowe oglądanie rzeczywistości. Tak więc w związku z doświadczeniem moralności, w ujęciu Karola Wojtyły, odsłaniało się doświadczenie całego człowieka - jego podmiotowości, nieredukowalności, transcendencji, uczestnictwa w komunii osób. Także doświadczenie religijne ma związek z doświadczeniem człowieka, jego godności i przygodności, jego struktury bycia darem dla i darem od Osobowego Dawcy. Ma związek z doświadczeniem tajemnicy cierpienia i śmierci, z doświadczeniem nadziei. Bóg stanowi w tym całościowym doświadczeniu antropologicznym ostateczną i jedyną odpowiedź na pytanie, jakim jest człowiek dla samego siebie. Bóg w Jezusie Chrystusie jest ową ostatecznie wypowiedzianą odpowiedzią. Tak adekwatną, że bez Chrystusa nie można zrozumieć człowieka.

Pragnę w niniejszej refleksji skupić się nie tyle na konfrontacji wyzwań współczesnego świata z orędziem "nowej ewangelizacji", co na przypomnieniu zasadniczych linii papieskiego orędzia chrystocentrycznego. Pozwala ono dostrzec w obliczu niewątpliwych potrzeb i prowokacji naszego świata, niezmienną aktualność Chrystusa, który sam jest Dobrą Nowiną i zarazem Fundamentem wszelkiej ludzkiej rzeczywistości.

 

2.      Chrystocentryzm "Redemptor hominis"

 

Warto po kilkunastu latach od opublikowania "Redemptor hominis" odkurzyć tekst tej programowej encykliki. Trzeba przyznać, że był to tekst niełatwy, jakby inny, nowy w swej metodzie od dotychczasowych dokumentów Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Później, stopniowo, w miarę upływu czasu stawał się łatwiejszy do odczytania. Kolejne dokumenty i wypowiedzi papieskie cechowała bowiem ta sam metoda (fenomenologicznej analizy rzeczywistości, zdejmowanej jakby warstwowo, od diagnozy - przez analizę do prognozy). Przykładowo można tutaj wymienić adhortacje "Christifideles laici" oraz "Pastores dabo vobis" czy encykliki jak "Sollicitudo rei socialis" oraz "Centesimus annus".

Ponadto, w miarę upływu lat program z "Redemptor hominis" się wypełniał, konkretyzował realizacjami. Przykładowo przytoczę tutaj kilka hasłowo wypunktowanych tematów z pierwszej encykliki, rozwiniętych przez Ojca św. w następnych enuncjacjach

1 - "W zawierzeniu Duchowi Prawdy i Miłości" (nr 3)

Pierwszą encyklikę otwierała świadomość tajemnicy (misterium Kościoła). Uznanie tej "Boskiej tajemnicy i ludzkiego posłannictwa, a nawet wszystkich ludzkich słabości, jest i musi pozostać pierwszym źródłem miłości tego Kościoła". Temat ten odnaleźć można później w "Redemptoris missio" oraz "Dominum et vivificantem";

2 - "droga do zjednoczenia chrześcijan" (nr 6)     

W programowej encyklice Ojciec św. pisał: Prawdziwa działalność ekumeniczna oznacza otwartość, zbliżenie, gotowość dialogu, wspólne szukanie prawdy w jej znaczeniu ewangelicznym i chrześcijańskim, ale żadną miarą nie oznacza i nie może oznaczać zacierania granic tej prawdy wyznawanej i nauczanej przez Kościół ("Redemptor hominis" nr 6). Wykład dążeń ekumenicznych oraz wiarę w obszar przebytej już drogi Jan Paweł zawarł w "Ut unum sint" wg niektórych (ks. prof. M. Czajkowski) głównej, najważniejszej encyklice pontyfikatu.

3 - "Misja Kościoła a wolność człowieka" (12)

W numerze 12 Papież pisał: Jezus Chrystus wychodzi na spotkanie człowieka każdej epoki, również i naszej epoki, z tymi słowami: “Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32); uczyni was wolnymi. W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie (Redemptor hominis" nr 12).

Szczegółową i fascynującą intelektualnie analizę napięcia: wolność - prawda Jan Paweł II wyraził w słynnej "Veritatis splendor", a skutki zachwiania owej dynamiki - w "Evangelium vitae". W tej ostatniej nakreślił mechanizm przechodzenia od demokracji do systemu totalitarnego. Podkreślił, że wolność stanowi kluczowe słowo demokracji, ale często pojęcie to oznacza mechanizm regulujący zasadę rządów większości. Wówczas jest to wolność oderwana od prawdy w imię korzyści - rachunku dóbr. Ten problem znany doskonale z kontekstu polskich dyskusji wokół aborcyjnych i argumentów typu: "mój brzuch jest moją własnością"; "aborcja jest moralnym złem , ale system demokratyczny nie może nie respektować wolności i praw kobiety". Argument wyrażający tzw. prawo "do posiadania dziecka" sygnalizuje wolność absolutyzowaną, oderwaną od prawdy o prawie dziecka do posiadania rodziców i miłości rodzicielskiej. Innym przykładem znanym choćby z kontekstu holenderskiego czy ostatnio australijskiego jest decydowanie o ludziach niepełnosprawnych, czy po prostu starych w imię rachunku (bilansu dóbr). 4 - lęki i niepokoje współczesnego człowieka (por. nr 15):

Papież w programowej encyklice wskazywał nie zawsze uświadamiane sobie przez człowieka, ale niezwykle realne podstawowe wyzwania czasu rodzące lęk osoby ludzkiej dzisiaj. Zaliczył do nich:

A - zagrożenie przez własne wytwory - ryzyko (alienacji), jako odebrania tych wytworów człowiekowi i skierowania ich przeciw niemu. To właśnie tutaj rodzi się dogłębnie istotne pytanie o legitymizację władzy człowieka nad światem (trzeba zauważyć że jest ono na nieporównywalnie istotniejszej płaszczyźnie refleksji niż często wyłącznie sentymentalne i "modne" poczynania ekologów).

B - dysproporcja między rozwojem techniki a moralnością i etyką. Związany jest z pytaniem - czy postęp techniczny jest bardziej ludzki, bardziej godny człowieka czy też raczej jest to "postęp czy zagrożenie" (nr 16)? To ostatnie pytanie jest kluczowe dla całości anatomii lęku dotykającej współczesnego człowieka. Temat ten został podjęty w niezwykle interesujący sposób w bardzo erudycyjnym wykładzie filozoficzno - kulturowym, jaki Ojciec św. przedstawił w "Przekroczyć próg nadziei" w 8. i 9. rozdziale.

Ciężar gatunkowy tego tematu, który też stanowi jedną z największych mechanizmów napięcia współczesności i nowej ewangelizacji, domaga się choćby krótkiego skomentowania. Model postępu, który operuje współczesność wyraża bezkrytyczne zaufanie duchowi czasu, wiarę w samosterowalność historii (tutaj pobrzmiewa echo heglizmu: o absolutyzacji historii). Ilustrację może stanowić modelowy układ "rewolucji seksualnej" (obyczajowej):

"rewolucja" - oznacza dziedzictwo marksizmu (jest to naiwna i zbrodnicza wiara w postęp mocą kreowanej praktyką prawdy),

"seksualna" - oznacza z kolei spuściznę freudyzmu (czyli naiwną redukcję człowieka do rzędu, sfery, wyłącznie biologizmu i seksualizmu oderwanego od mocy integracyjnej osoby). W imię owej "rewolucji seksualnej" lansuje się model, jakoby człowiek sam - mocą własnej wrażliwości moralnej, w imię odpowiedzialności wobec nowoczesności i postępu - miał prawo i moc kreować własną "nową" moralność (nowe normy).

Jan Paweł II stwierdza jednoznacznie, że taki model jest dogłębnym zagrożeniem dla człowieka. Stąd przeciwstawia mu postulat wierności. Jest to poszukiwanie nie w imię dobra subiektywnego, ale konfrontowane z Kościołem, gdyż "Kościół (jest) odpowiedzialny za prawdę" (RH 19).

Nie podejmując dalszych punktów programowej encykliki warto przypomnieć, że syntezą powyższego programu jest zdanie kluczowe dla tego pontyfikatu: "człowiek jest drogą Kościoła". Wypada zatem przyjrzeć się bliżej owemu zdaniu.

 

3.      Personalizm chrystocentryczny i jego implikacje pastoralne

 

Zdanie "człowiek jest drogą Kościoła" zrobił swoistą karierę w omawianiu treści aktualnego pontyfikatu. Częstotliwości jego używania nie zawsze towarzyszy jednak próba pogłębienie jego treści.

W zdaniu tym tymczasem zawiera się dogłębnie personalistyczna wizja człowieka. Odczytana poprzez objawiającego człowieka samemu człowiekowi Chrystusa, staje się osobową interpretacją faktu wcielenia i odkupienia i kreśli w konsekwencji personalistyczny profil Kościoła. Tak więc Kościół, co nieustannie przypomina Papież, także w najnowszej adhortacji o życiu konsekrowanym, jest wspólnotą osób (communio personarum). Kościół jest posłany dla osoby, przez osoby i w sposób osobowy realizując to swoje posłannictwo (misję).

Nowy Testament podkreśla słowami samego Pana, że Chrystus jest drogą człowieka. "Redemptor hominis" jakby dopełnia tej "geografii" zbawienia: człowiek jest drogą Kościoła (encyklika zawiera aż 5- krotne podkreślenie tej prawdy). Człowiek (...) jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła (...) - drogą, która prowadzi niejako u podstawy tych wszystkich dróg, jakimi Kościół kroczyć powinien, ponieważ człowiek - każdy bez wyjątku - został odkupiony przez Chrystusa (RH 14). "Człowiek jest i wciąż staje się drogą codziennego życia Kościoła".

Co to znaczy w praktyce?

Wydaje się, że można wydobyć z powyższej prawdy następujące treści (syntetycznie przywołane):

afirmacja osoby ludzkiej, jej niepowtarzalnej wartości musi ten Kościół nieustannie być świadomy tej godności (...), jaką człowiek ma w Chrystusie od Ducha Świętego (RH 18); z tego wynika, że Kościół nie jest kolektywem masy, ale jest wspólnotą osób, dążących do świadomego, dobrowolnego zjednoczenia z Chrystusem i wzajemnie między sobą. Ta komunia urzeczywistnia się poprzez osobowe akty miłości i prawdy;

profil osobowy Kościoła przejawia się w określeniu jego istotnej funkcji - posługiwania człowiekowi w zakresie spraw najbardziej ludzkich, najistotniejszych, konstytuujących człowieka - osobowa godność człowieka jest treścią przepowiadania Kościoła (RH 12). To zaś związane jest z odsłanianiem niezgłębionego bogactwa Chrystusa, bo dla każdego człowieka jest ono dobrem.

Nakreślenie powyższych założeń programowych pontyfikatu Jana Pawła II można uznać za najbardziej istotne wskazania chrystocentryzmu "nowej ewangelizacji". Jej uaktualnienie i pastoralne ukonkretnienie przyniósł List apostolski "Terito millenio adveniente" (TMA).

 

4. Celebracja misterium Chrystusa w TMA

 

Pobieżne ukazanie magistralnych linii "Redemptor hominis" tworzy wyraźny program pastoralny aktualnego pontyfikatu. W tym miejscu pojawia się siłą odpowiedzi - troska o realizację tego całościowego programu. Można ją ująć podwójnie, jako:

* problem percepcji i transformacji owej teologii do praktyki życia chrześcijańskiego oraz -

* problem osobistego pogłębiania treści. W tym miejscu trzeba chyba zasygnalizować charakterystyczne zjawisko - krótkotrwałe fale komentarzy i milczenie (już byśmy zapomnieli o "Redemptor hominis", albo wcale jej nie podjęli, gdyby nie wysiłek Papieża, który sam jakby komentuje w kolejnych anuncjacjach swój programowy dokument).

Początkiem "Redemptor hominis" są słowa: Odkupiciel człowieka, Jezus Chrystus, jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów (...) ("Redemptor hominis" nr 1). Szczególnym echem tych słów stały się zdania w TMA: "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam na wieki..." (Hbr 13,8); "Jezus Chrystus (...) ten sam także na wieki..." (Hbr 13,8). Ostatni zwrot jest zarazem tytułem ostatniego rozdziału TMA.

Można zatem wręcz mówić o pewnej uporczywości powtórzeń w TMA. Wskazuje ona najpierw, że Chrystus - pozostaje ten sam i że jest w tym całkowita pewność, ale też wskazuje zarazem, iż Chrystus stanowi potężny dynamizm, wyrażający się poprzez wieki.

To właśnie Chrystus - rozpoczyna celebrację pierwszego roku fazy bezpośrednich przygotowań do Jubileuszu Milenium. Jan Paweł II wymienia w związku z tym w całości wybitnie chrystologicznego charakteru Jubileuszu:

* ponowne odkrycie Chrystusa Zbawiciela Ewangelizatora;

* odsłanianie wiary w Chrystusa jako koniecznego warunku zbawienia;

* powrót z odnowionym zapałem do Biblii;

* ponowne odkrycie chrztu;

* dostrzeżenie waloru ekumenicznego tego roku;

* wzbudzanie prawdziwej tęsknoty za świętością:

* odkrycie katechezy i (re)lektura KKK.

 

4.      Propozycje pastoralnych drenaży przepowiadanych treści

 

Treści papieskie pozostają niezaprzeczalnie ogromnym źródłem inspiracji w działaniach pastoralnych. Wyrażane w formie ogólnych stwierdzeń i postulatów pozwalają na bardzo indywidualną konkretyzację, dostosowaną do profilu konkretnej wspólnoty duszpasterskiej. Wydaje się, że można wskazać trzy zasadnicze kierunki konkretyzacji tych treści:

¨       świadomość prawdy

Należy podkreślać w dobie współczesnego relatywizmu, iż prawda jest nierozerwalna od prawdy w Chrystusie. Jest to o tyle istotne, że żyjemy wobec pluralizmu i tendencyjnego relatywizmu (współczesność i postmodernizm), co niesie w sobie ryzyko osłabienia/zerwania przynależności do Chrystusa.

Czas przełomu, który objęty jest pracą pastoralną to zarazem czas wyjątkowej paschy ze szczególną problematycznością kwestii istoty i sensu życia, początku i kresu celu. Stąd wydaje się bardzo zasadnym by wydobyć bogactwo nauczania Soboru Watykańskiego II skoncentrowanego na "tajemnicy Chrystusa i Jego Kościoła, a zarazem otwartego na świat" (18). Papież stwierdza czy też przypomina, iż "Bóg jest przedstawiony w przesłaniu soborowym jako całkowicie suwerenny Pan wszystkich rzeczy, ale także jako zabezpieczający autentyczną autonomię rzeczywistości doczesnych" (n. 20).

To przywołanie ma swoją wymowę. Oglądamy bowiem dzisiaj nieustannie tkwiące napięcie: Bóg jako suwerenny władca - autonomia świata. Przenika się ono z prawdą dogmatu chrystologicznego: prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, "bez zmieszania i bez rozdzielania". Sobór przypomniał, że to twierdzenie chrystologiczne jest niezmiennie wiążące dla antropologii, eklezjologii, historii i kosmologii. Stąd też w TMA Jan Paweł II apeluje o zrozumienie i aktualizację tej specyficznej treści soborowej. Staje się to jednym z większych zadań.

Konkretyzacją tych zagadnień jest nauczanie o oryginalności wiary chrześcijańskiej na tle dwóch horyzontów:

- horyzontu innych religii i rozwoju zlaicyzowanego społeczeństwa zachodniego (jest ono dominującą postacią cywilizacji współczesnej);

- wyciągania koniecznych wniosków na poziomie teologicznym - co służy pogłębieniu świadomości Wcielenia.

Już w encyklice o miłosierdziu Papież wskazywał, że "kiedy to różne prądy myśli ludzkiej w przeszłości i w teraźniejszości były i są w dalszym ciągu skłonne do dzielenia a nawet przeciwstawienia teocentryzmu i antropocentryzmu, Kościół natomiast, naśladując Chrystusa próbuje połączyć ich w historii człowieka w sposób harmonijny. Jest to jedną z fundamentalnych zasad, być może najważniejszą, Magisterium ostatniego Soboru" (DM 7).

Innym zadaniem staje się podkreślanie teologii dla zrozumienia człowieka. "Kto nie zna Boga

żywego i prawdziwego nie zna prawdziwie człowieka" (Deklaracja końcowa Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Europie, nr 3.). Podobne treści przewijają się w encyklice "Evangelium vitae".

¨       doświadczenie prawdy - uczynionej w życiu wspólnoty

Doświadczenie to wynika z samej natury prawdy zbawienia w Chrystusie. Wystarczy tu przywołać Ewangelię wg Jana, gdzie wymiar prawdy jawi się wyraźnie jako wymiar soteriologiczny - czynić prawdę (J 3, 21); prawda, która wyzwala (J 8, 32).

W ST słowo - dar od Boga, jak powszechnie wiadomo, ma znaczenie nie tylko intelektualne, ale i etyczno - praktyczne. Trzeba dostrzec, że to samo wymaganie bliskie jest wrażliwości człowieka współczesnego, okaleczonego w świecie dewaluacji słowa (manipulacja, propaganda, reklama).

Już Paweł VI w "Evangelii nuntiandi" (EN 41) pisał: człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli, a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami". Ze zdaniem tym koresponduje znakomicie wypowiedź K. Rahnera - chrześcijanin jutra będzie mistykiem, to znaczy człowiekiem, który doświadczył czegoś.

W społeczeństwie dzisiejszym udziela się na wiele pytań odpowiedzi prowizorycznych i dwuznacznych. W tym kontekście warto odczytać słowa Jana Pawła II, który podaje oryginalną definicję istoty wiary chrześcijańskiej: "Religia, która ma swój początek w tajemnicy odkupieńczego wcielenia, jest religią (trwania we wnętrzu Boga), uczestniczenia w Jego własnym życiu" (TMA 8).

Z takiego odkrycia wiary chrześcijańskiej rodzi się nie tylko uznanie wiary jako świadomości prawdy, ale także jako drogi do Boga, pójścia za Jezusem, mistagogii w głąb tajemnicy Trójcy. Stąd już jako konieczne wręcz pojawia się zaakceptowanie wagi modlitwy oraz sakramentów i apel, by wciąż odkrywać je jako skuteczne znaki i narzędzia Ducha Świętego.

¨       świadectwo prawdy - w głoszeniu i służbie

Powyższe hasło odsłania potwierdzenie ważności mandatu misyjnego Kościoła (por. RM za KO).

W encyklice eklezjologicznej "Redemptoris Missio" jej autor zapisał: "u schyłku drugiego tysiąclecia od Jego przyjścia obejmujemy spojrzeniem ludzkość, przekonujemy się, że misja Kościoła dopiero się rozpoczyna i że w jej służbie musimy zaangażować wszystkie siły" (RMis 1).

Odnowa pracy duszpasterskiej wedle wzoru misyjnego musi zostać zainicjowana w świadomości, ale sama skuteczność misji domaga się integracji wymiarów bycia Kościołem, jego orędzia, jego działania w świecie.

W takim integracyjnym kontekście trzeba jednak uznać priorytetową rolę nauki społecznej (por. TMA 13). Jest ona składnikiem opcji preferencyjnej na rzecz ubogich i odepchniętych. Tę opcję akceptuje Jan Paweł także choćby przy okazji analizy wartości ślubu ubóstwa.

 

6. Zakończenie

 

Można chyba ostatecznie mówić o pewnej dwutorowości realizacji jubileuszu:  w życiu osobistym, w życiu wspólnot ewangelizowanych (włączonych w nową ewangelizację). Specyfika każdego środowiska (Kościoła lokalnego, prowincji, parafii) domaga się bardzo konkretnego ujęcia wskazanych zadań, odpowiedniego rozłożenia akcentów.

Pomimo tej specyfiki jawią się jednak niektóre priorytetowe wskazania ukazywanie oryginalności wiary chrześcijańskiej - katechezy tematyczne, spotkania biblijne (podkreślają osobowy charakter wiary), prelekcje. (Interesująca może tutaj wydać się inicjatywa amerykańska tworzenia zespołów katechistów - lektorów zaangażowanych w przybliżanie wiary. Taka inicjatywa jest obecnie koordynowana przez zespół na Uniwersytecie w Dallas); odnowienie życia sakramentalnego - uroczysta celebracja, większa ilość wyjaśnień dla zrozumienia, ale też i sama celebracja bardziej przeżyciowa; wskazywanie uzupełnienia a nie napięcia między suwerennością Boga a autonomią człowieka; wyjaśnianie zasad katolickiej nauki społecznej, tym bardziej, że istnieje na nią wciąż duży popyt, często jednak pozostaje on w sferze haseł.

 

Poznań, wrzesień 1996 r.

Strona główna | Struktura | Terminarz 2006/2007 | Dokumenty | Zeszyty katechetyczne | Pomoce | Linki | foto

W razie problemów lub pytań użyj tego kontaktu w sieci web: ks. Piotr Skiba
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2006.