Archidiecezja 

Szczecińsko-Kamieńska

Wydział  Wychowania  Katolickiego

Kurii  Metropolitalnej

                      Adres strony: www.wwk.szczecin.kuria.pl

                      e-mail: wwk@kuria.pl

                      Adres:  Papieża Pawła VI nr 4; 71-459 Szczecin

                      Telefon: 0-91-454-22-92

                      Fax: 0-91/453-69-08     

                                                                                                                                                                                                  

                      redakcja ks. Piotr Skiba, e-mail: p.skiba@kuria.pl

 

Strona główna
Struktura
Terminarz 2006/2007
Dokumenty
Zeszyty katechetyczne
Pomoce
Linki
foto

Programy i podręczniki obowiązujące
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

 

KONKURS

 BENEDYKT XVI W POLSCE

 

 

ks. Tadeusz Czapiga 

Szczecin

 

DUCH  ŚWIĘTY  DAJE  ŻYCIE  W  KOŚCIELE

 

Zbliżamy  się do roku  2000. Dla Kościoła ważnymi wydarzeniami, które za zrządzeniem Opatrzności przed tą datą zaistniały, są bez wątpienia: sobór watykański II, długi pontyfikat papieża Jana Pawła II obfitujący w apostolskie podróże, katechezy i znamienne encykliki, ogłoszenie Katechizmu Kościoła katolickiego, a także bogactwo  ruchów charyzmatycznych, których najczytelniejszym znakiem jest dzieło Matki Teresy. Te ogólne spostrzeżenia  pozwalają na wskazanie niektórych obszarów  życia  Kościoła, w których chcemy zwrócić uwagę na rolę Ducha Świętego wynikającą z Jego misji.

1.      Teologia

1.1. Misja Syna Bożego i Ducha Świętego

Magisterium Kościoła ostatnich dziesiątków lat dało odpowiedź na  różnorodne wątpliwości i napięcia,  jakie  ujawniła dyskusja teologiczna po soborze watykańskim II.  W różnych ośrodkach zabiegano przede wszystkim o zrealizowanie postawionego przez ojców soborowych zadania odnowy Kościoła. Ton dyskusji nadawała teologia ekumeniczna, ale rozgłosu nabierały także: teologia świata, teologia  polityczna,  sekularyzacji, rozwoju, rewolucji, wyzwolenia  itp. Okazało się jednak, że na tej drodze niczego nie rozstrzygnięto. Spraw Kościoła nie można zacieśniać wyłącznie do płaszczyzny socjologicznej a nawet tylko ściśle eklezjologicznej. Po otwarciu się na problemy świata Kościołowi  zaczęła zagrażać utrata tożsamości. Przez  dążenie  do identyczności ze światem Kościół traci swoją zasadność. Racją i sensem Kościoła bowiem jest osoba,  posiadająca konkretne imię: Jezus Chrystus. Stąd wszystkie Kościoły, grupy kościelne, a nawet sekty są zgodne  w jednym:  pragną uprzytomnić sobie osobę, słowa i dzieło Jezusa Chrystusa[i]. Dla Kościoła aktualne  jest więc ciągle pytanie: kim jest Jezus Chrystus? Stawiamy to pytanie także na początku roku katechetycznego i duszpasterskiego poświęconego Duchowi Świętemu ponieważ Jezus jest Chrystusem to znaczy Namaszczony Duchem Świętym. 

Jan Paweł II wielokrotnie nawiązuje do deklaracji Jezusa w synagodze nazaretańskiej[ii]: Jezus czytał: Duch Pański spoczywa na Mnie ponieważ mnie namaścił i posłał Mnie abym ubogim niósł dobrą nowinę,  więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, (...) abym obwoływał rok łaski od Pana (Łk 4, 8-19;  Iz  61  1-2). Głosi więc, że jest napełniony Duchem, namaszczony, posłany.

Magisterium Kościoła wskazuje na odnowę Kościoła przez odnowienie chrystologii, w której wskazuje się na szczególną rolę Ducha świętego. Encyklika Dominum et  vivificantem poświęcona Duchowi Świętemu w  pierwszej swej części sprawia wrażenie dokumentu chrystologicznego. Dzieje się tak ponieważ stworzenia świata i człowieka, starotestamentowych proroctw mesjańskich, Tajemnicy  Wcielenia, publicznej działalności Jezusa a także misterium  paschalnego i Kościoła nie można przedstawić pomijając obecność i działanie Ducha Świętego.

Świat wprawdzie nie został stworzony sam dla siebie niezależnie od Wcielenia. Chrystus jest celem świata tak w  porządku zamierzenia, jak i wykonania[iii], ale papież[iv], tak samo jak Katechizm[v], zwraca uwagę na  to, że natchniony opis stworzenia w Księdze Rodzaju również ukazuje Ducha Świętego unoszącego się nad wodami. Według boskiego zamysłu wszelkie stworzenie i człowiek osiągną swój cel nie tylko przez dzieło Słowa, ale również przez działanie Trzeciej Osoby Bożej. Człowiek jako stworzony na obraz Boży, obdarzony rozumem może przyjąć odwieczne Słowo na sposób śladu obecnego od początku w stworzeniach, ale staje się też na podobieństwo Boże przyjmując je poruszony mocą Ducha Świętego.

Misja  Ducha  Świętego, tak jak Syna, mieści się w odwiecznym planie Ojca. Papież ukazał działającego przez proroków Ducha Świętego jako charyzmatyczny dar dany kolejno powoływanym osobom[vi]. Podobnie Jezus w synagodze w Nazarecie przedstawiał siebie jako namaszczonego Duchem Świętym. Zresztą w łonie Maryi Duch Święty,  który ją ogarnął, utworzył naturę ludzką Chrystusa a wraz z Ojcem objawił się w postaci gołębicy w czasie chrztu nad  wodami Jordanu[vii]. Należy zatem i w teologii stworzenia i w chrystologii wyraźniej zaznaczać obecność Ducha Świętego.

Przeto jubileusz roku 2000 ma  mieć profil i chrystologiczny i pneumatologiczny[viii]. Tajemnica Wcielenia jest bowiem najdoskonalszym z dzieł Ducha Świętego (Jezus Chrystus - Namaszczony - jest najpiękniejszym spośród synów ludzkich)[ix].

1.2. Ojciec, Syn i Duch Święty

Jan Paweł II w encyklice Dominum et vivicantem sporo miejsca poświęcił modlitwie arcykapłańskiej według Ewangelii św. Jana. Właściwością tego tekstu jest to, że Ojciec, Syn  i Duch Święty, wymienieni są w nim wyraźnie jako Osoby, pierwsza odrębna  od drugiej i trzeciej, i te między sobą. O Duchu  Pocieszycielu  mówi  Jezus,  używając  często  zaimka osobowego  “On”, co sprawia, że określenie "Duch  Święty" nabiera  cech imienia własnego i równocześnie, w całym pożegnalnym przemówieniu odsłania te więzi, które łączą wzajemnie Ojca, Syna i Parakleta. Tak więc "Duch od Ojca pochodzi". Ojciec "posyła" Ducha w imię  Syna,  Duch "świadczy" o Synu. Syn prosi Ojca o posłanie  Ducha-Pocieszyciela  - ale też, w związku ze swoim odejściem przez Krzyż mówi: jeżeli odejdę, poślę Go do was. A  więc Ojciec posyła Ducha Świętego mocą ojcostwa, podobnie jak posłał Syna. Równocześnie zaś Duch zostaje posłany przez Ojca w mocy odkupienia dokonanego przez Chrystusa - i w tym znaczeniu Duch Święty zostaje posłany również przez Syna: poślę Go do was. Należy  tutaj  zwrócić  uwagę na to, że - o ile wszystkie inne  obietnice  z  wieczernika zapowiadały przyjście Ducha Świętego po odejściu Chrystusa - to zapowiedź w tekście św. Jana wyraźnie uwydatnia związek i zależność, można powiedzieć, natury przyczynowej,  pomiędzy jednym a drugim wydarzeniem: (...)  jeżeli  odejdę, poślę go do was. Duch Święty przyjdzie, o ile Chrystus odejdzie  przez Krzyż, przyjdzie nie tylko w następstwie, ale za sprawą odkupienia dokonanego przez Chrystusa z woli i jako dzieło Ojca. Tak  więc  podczas  paschalnego przemówienia pożegnalnego znajdujemy się poniekąd u szczytu objawienia trynitarnego[x].

Gdy czas odejścia Jezusa Chrystusa z tego świata bardzo się przybliżył, zapowiedział On Apostołom  “innego Pocieszyciela” (allon parakleton: J 14,16). Obecny tam Jan Ewangelista pisze, że podczas wieczerzy paschalnej, która poprzedziła  dzień męki i śmierci, Jezus przemówił do nich w takich słowach: A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu ... Ja  zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy  (J 14, 13. 16n.). Tego  właśnie  Ducha Prawdy nazywa Chrystus Parakletem. Parakletos zaś znaczy "Pocieszyciel", ale znaczy też "Orędownik" lub "Rzecznik". Chrystus nazywa Ducha Prawdy "innym Pocieszycielem", drugim, gdyż On sam jest pierwszym pocieszycielem; pierwszym nosicielem i dawcą Dobrej Nowiny[xi]. Duch Święty przychodzi po Nim i za Jego sprawą, ażeby dzieło Dobrej Nowiny zbawienia kontynuować w świecie przez Kościół. O tej kontynuacji swego dzieła przez Ducha Świętego mówi Chrystus kilkakrotnie w czasie samej mowy pożegnalnej, przygotowując Apostołów, zgromadzonych  w wieczerniku, do swego odejścia przez mękę i śmierć krzyżową[xii]. Przychodzi  w końcu godzina Jezusa. Jezus oddaje ducha w ręce  Ojca  w  tej chwili, w której przez swoją śmierć staje się  zwycięzcą śmierci. Gdy więc powstaje “z martwych dzięki chwale  Ojca"  /Rz  6,4/ zaraz daje Ducha Świętego tchnąć na uczniów. Od tej godziny posłanie Chrystusa i Ducha staje się posłaniem Kościoła: Jak Ojciec Mnie posłał, tak i ja was posyłam   /J 20,21/ 13.

W dzień  Pięćdziesiątnicy (po upływie siedmiu tygodni paschalnych) Pascha Chrystusa wypełnia się przez wylanie Ducha  Świętego, który zostaje objawiony, dany i udzielony jako Osoba boska. Chrystus Pan ze  swojej pełni wylewa obficie Ducha Świętego[xiii]. Ponieważ Duch Święty jest namaszczeniem  Chrystusa, Chrystus  Głowa  Ciała - rozlewa Go na swoje członki, aby je karmić, uzdrawiać, ustalać ich wzajemne funkcje, ożywiać, posyłać, by dawały świadectwo, włączać je do swojej ofiary składanej  Ojcu i do swojego wstawiennictwa za cały świat[xiv]. Kiedy  zaś dopełniło się dzieło, którego wykonanie Ojciec powierzył  Synowi  na  ziemi (por. J 17,4), zesłany został w dzień Zielonych Świąt Duch Święty, aby Kościół ustawicznie uświęcał  i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostęp do Ojca. On to jest właśnie Duchem życia,  czyli  źródłem  wody  tryskającej  na żywot wieczny. Przez  Niego Ojciec ożywia ludzi umarłych na skutek grzechu, zanim śmiertelne ich ciała wskrzesi w Chrystusie. W ten sposób sobór watykański II mówi o narodzinach Kościoła w dniu Pięćdziesiątnicy.

Wydarzenie Zielonych Świąt stanowi definitywne ujawnienie tego, co dokonało się w tymże samym wieczerniku już w niedzielę wielkanocną Weźmijcie Ducha Świętego,  którym  odpuścicie  grzechy  są  im  odpuszczone, którym zatrzymacie są im zatrzymane[xv]. “Bóg jest miłością (1 J 4,8. 16) i miłość jest pierwszym darem. (...) Ta  miłość  rozlana  jest w sercach naszych przez Ducha  świętego (Rz 5,5). Ponieważ umarliśmy lub przynajmniej zostaliśmy  zranieni z powodu grzechu, dlatego pierwszym  skutkiem daru miłości jest odpuszczenie naszych grzechów[xvi]. Jeśli jesteśmy w komunii z Duchem Świętym, to On daje nam powrót do raju, otwiera nam bramy nieba i czyni nas przybranymi dziećmi Bożymi. Dzięki Niemu możemy z ufnością nazywać Boga naszym Ojcem. On to daje nam uczestnictwo w łasce Chrystusa i sprawia, że stajemy się synami światłości. Przez Ducha Świętego chrześcijanin jest człowiekiem nadziei. Nie ulega zniechęceniu, jest dziedzicem królestwa niebieskiego.

2.       Liturgia.

W  liturgii Duch Święty jest wychowawcą wiary ludu Bożego i sprawcą dzieł Bożych, którymi są sakramenty Nowego Przymierza. Pragnieniem i dziełem Ducha Świętego w sercu Kościoła jest to, abyśmy żyli życiem Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdy  Duch spotyka w nas odpowiedź wiary, którą wzbudził, urzeczywistnia się prawdziwe współdziałanie. Liturgia staje się wspólnym dziełem Ducha Świętego i Kościoła. Duch Święty dając nam przez sakramenty udział w misterium Chrystusa, działa w taki sam sposób,  jak w innych czasach ekonomii zbawienia, tzn. przygotowuje Kościół na spotkanie z Jego Panem, przypomina i ukazuje Chrystusa zgromadzeniu, swoją przekształcającą mocą uobecnia i aktualizuje misterium Chrystusa, a wreszcie jako Duch komunii jednoczy Kościół z życiem i posłaniem Chrystusa[xvii]. Liturgia chrześcijańska bowiem nie tylko przypomina  wydarzenia, które dokonały nasze zbawienie, ale aktualizuje je i uobecnia.  Misterium Paschalne Chrystusa jest celebrowane, a nie powtarzane. Powtarzane są poszczególne celebracje, ale w każdej z nich następuje wylanie Ducha Świętego, który aktualizuje jedyne Misterium Zbawienia. Duch Święty, który nas napełnia,  jest Duchem Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego.

Epikleza (wzywanie na...) jest modlitwą wstawienniczą, w której kapłan prosi Ojca o posłanie Ducha Uświęciciela, by składane ofiary stały się Ciałem i Krwią Chrystusa i aby wierni,  przyjmując je, sami stawali się żywą ofiarą Boga. Anamneza, czyli  skuteczne  ponowienie  pamiątki, i epikleza stanowią centrum każdej celebracji sakramentalnej, a szczególnie Eucharystii. Św. Jan z Damaszku napisał: Pytasz, jak chleb staje się  Ciałem Chrystusa, a wino Jego Krwią? Odpowiadam:  Duch Święty wkracza i wypełnia to, co przerasta wszelkie słowa i wszelką myśl... Zauważ dzieje się to przez Ducha  Świętego, podobnie jak przez Ducha Świętego Chrystus przyjął ciało z Dziewicy Maryi[xviii]. Celem zatem posłania Ducha Świętego w każdej czynności liturgicznej  jest doprowadzenie do komunii z Chrystusem, by formować Jego ciało. Duch Święty jest jak sok winnego krzewu Ojca. Przynosi on swój  owoc w latoroślach.  W liturgii urzeczywistnia się najbardziej wewnętrzne współdziałanie Ducha  Świętego i Kościoła. Duch komunii zawsze pozostaje w Kościele i dlatego Kościół jest wielkim sakramentem Boskiej komunii, która gromadzi rozproszone dzieci Boże. Kościół prosi więc Ojca o posłanie Ducha Świętego, by uczynił On z życia  wiernych żywą ofiarę dla Boga przez duchową przemianę na obraz Chrystusa.

3.      Katecheza i wzór Ojca Świętego.

Papież  Jan Paweł II w początkach swego pontyfikatu wydał adhortację O katechizacji w naszych czasach podsumowując w niej  obrady  Synodu  Biskupów,  który odbył się jeszcze pod kierunkiem  papieża  Pawła  VI.  Przypomniał w niej, że Zgromadzenie Ogólne Synodu  Biskupów niejednokrotnie  uwydatniało, że każda autentyczna katecheza jest chrystocentryczna.

Możemy  przyjąć dwa znaczenia tego słowa,  które (...) się nie  wykluczją. (...) Należy najpierw stwierdzić, że w samej wewnętrznej istocie katechezy znajduje  się przede wszystkim ta właśnie Osoba: Jezus Chrystus z Nazaretu, jednorodzony od Ojca, pełen łaski i prawdy,  który cierpiał i umarł za nasi który teraz, ponieważ  zmartwychwstał, żyje z nami  na zawsze. On jest Drogą, Prawdą i Życiem (...). Przedmiotem  istotnym  i pierwszoplanowym  katechezy jest (...). Tajemnica  Chrystusa ...W  tym  znaczeniu  ostatecznym  celem  katechezy jest doprowadzić kogoś nie tylko do spotkania z Chrystusem, ale do zjednoczenia, a nawet głębokiej z Nim zażyłości. Bo tylko On  sam  może prowadzić do miłości Ojca w Duchu Świętym i do uczestnictwa w życiu Trójcy Świętej. Chrystocentryzm  w katechezie  znaczy także, że pragnie się przez katechezę przekazać nie swoją własną naukę,  albo  jakiegoś innego mistrza, lecz naukę Jezusa Chrystusa, tj. prawdę, której On sam udziela, albo ściślej mówiąc, prawdę, którą On sam jest[xix]. Podsumowując ten dokument Jan Paweł II odniósł się do roli Ducha Świętego w dziele przekazu wiary: Kończąc tę Adhortację kieruję w duchu wzrok do Tego, który  jest  głównym sprawcą całego  dzieła katechizacji i Nauczycielem tych, którzy je wykonują: do Ducha Ojca i Syna, do  Ducha  Świętego.  Opisując  zadanie,  jakie  ten Duch ma pełnić  w  Kościele, Chrystus używa bardzo znamiennych słów: “On  was  wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co ja wam  powiedziałem. I dodaje, doprowadzi was do całej prawdy ... i  oznajmi  wam  rzeczy przyszłe. Duch Święty jest więc obiecany  Kościołowi  i  każdemu  wiernemu  jako  wewnętrzny Nauczyciel,  który  we  wnętrzu sumienia i serca sprawia, że rozumie  się  to, co się w prawdzie usłyszało, ale czego nie można  było pojąć. Mówi o tym Święty Augustyn: Duch Święty i teraz poucza wiernych, o ile ktoś pojąć zdoła to, co duchowe i  ich  serca rozpala większym pragnieniem, jeśli ktoś czyni postępy w tej miłości, którą miłuje to, co poznał, i pragnie tego, co powinno być poznane. Misją Ducha Świętego jest też przemieniać uczniów  w świadków Chrystusa: On będzie świadczył o Mnie, ale i wy też świadczycie...Według św. Pawła, to co oznacza bycie chrześcijaninem (...)jest  to nowe życie dzieci Bożych, które jest życiem według Ducha. Tylko  sam  Duch  pozwala  nam mówić Abba - Ojcze. Bez Ducha Świętego  nie  możemy  powiedzieć: Jezus jest Panem. Z Ducha pochodzą wszystkie   łaki  czy  charyzmaty, które budują Kościół, czyli  wspólnotę  chrześcijan. To z tą myślą św. Paweł daje wszystkim uczniom to polecenie: Napełniajcie się Duchem Świętym[xx]. Po 19 latach pontyfikatu można powiedzieć, że w dosłownym tego słowa znaczeniu papież jest pierwszym ewangelizatorem, a tezy, które zawarł w Adhortacji opublikowanej w początkach pontyfikatu, osobiście realizuje. Nauczanie Jego jest chrystocentryczne, ale  mówi w świadomości tego, że to sam Duch pozwala Mu przepowiadać. 

Innym dokumentem, którego naukę Ojciec Św. realizuje w praktyce, jest encyklika Domunum et vivificantem. Wyraża ona przeświadczenie, że Duch Święty przyjdzie, żeby świat przekonać o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. Myślę, że to przypomnienie jest szczególnie na czasie. Wielu ludzi traci zdolność odpowiadania na słowo Boże, mimo że je słyszy. Ktoś mówi,  kiedy  słyszę  opowiadania  biblijne, traktuję je jak legendy. Taki stan duszy poprzedziło niedostrzeganie własnego grzechu, aż doszło wręcz do nazywania zła dobrem, a dobra złem. Na skutek zaniechania przez człowieka praktyk religijnych i przewlekłego łamania sumienia Duch Święty ostatecznie odchodzi, a człowiek zostaje duchowo umarły. Pozbawia się Tego, który na wzór niejako narzędzia przyczynia się do zrealizowania w nas dzieła zbawczego Chrystusa, czyli - człowiek dochodzi do stanu grzechu przeciw Duchowi Świętemu. Tylko w Duchu Świętym człowiek może odpowiedzieć na Słowo Boże i nie pogrążyć się do końca w grzechu.  Katecheza nie może być krzykliwa i polemiczna, ale dobrze  przygotowana przez modlitwę, bogata w właściwie dobrane teksty biblijne i argumenty rozumowe.  Prawda sama się obroni, bo Bóg jest prawdą. 

Jednym z konstytutywnych elementów metody katechetycznej jest dobre przygotowanie. Tak zawsze przygotowanego, przekonywującego do boskiej prawdy widzimy papieża. Trzeba w wierze przekonywać, że Jezus przez śmierć i zmartwychwstanie już pokonał szatana, a stawanie na pozycjach tego świata i grzechu jest stawaniem na pozycjach straconych. Chrystus już zmartwychwstał i wstąpił do nieba, już starł głowę szatana, starodawnego wroga ludzkiego rodzaju.

            Kolejne wybory w Polsce objawiły głęboką chorobę naszego społeczeństwa.  A. Kwaśniewski np.  nawoływał, żeby wybrać z nim razem przyszłość, a jednocześnie obiecywał przerywanie ciąży, a więc grzech.  Wzywał zatem do stawania razem z nim na pozycjach z góry przegranych,  którym Bóg nie błogosławi. Szatan,  grzech i śmierć zostały już  pokonane w Zmartwychwstałym Jezusie. Zrozumienie tych rzeczy daje Duch Święty tym, którzy z Nim w Kościele współdziałają.

4.      Maryja

W encyklice Redemptoris Mater Jan Paweł II zawarł wnikliwy obraz Maryi pełnej łaski i Oblubienicy Ducha Świętego i przedstawił jako wzór do naśladowania. Trudno wyczerpać w jednym wystąpieniu wszystkie wątki. W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy: Maryja Najświętsza Matka Boga, zawsze Dziewica, jest arcydziełem posłania Syna i Ducha Świętego w pełni czasu.

Po raz pierwszy w zamyśle zbawienia, dzięki przygotowaniu przez Ducha Świętego, Ojciec znajduje Mieszkanie, w którym Jego Syn i Jego Duch mogą mieszkać wśród ludzi. W Maryi zostają zapoczątkowane wielkie sprawy Boże, które Duch będzie wypełniał w Chrystusie i w Kościele. W Maryi Duch Święty wypełnia zamysł życzliwości Ojca. W Duchu Świętym i przez Ducha Świętego Maryja poczęła  i zrodziła Syna Bożego. Jej dziewictwo staje się wyjątkową płodnością przez moc Ducha Świętego i przez wiarę. Maryja staje się "Niewiastą", nową Ewą, "Matką żyjących",  Matką  "całego Chrystusa" (tzn. również mistycznego ciała Chrystusa - Kościoła). Jako taka jest ona obecna z Dwunastu trwającymi  "jednomyślnie na modlitwie" (Dz 1,14) na początku czasów ostatecznych, które zapoczątkowuje Duch Święty w poranek Pięćdziesiątnicy wraz z ukazaniem się Kościoła. W kategoriach czasu Maryja, jako Niepokalanie Poczęta, jest przed Kościołem, ale jest też zupełnie wyjątkowym członkiem Kościoła w swojej świętości i Bożym Macierzyństwie, a jako Wniebowzięta wyprzedza Kościół, bo Kościół pielgrzymujący jest jeszcze w drodze i w oczekiwaniu na powtórne przyjście Chrystusa.

5.      Nasze środowisko

Myślę, że należy byśmy też zwrócili uwagę na siebie samych. Za św. Pawłem powiedzmy sobie: rozpal w sobie na nowo charyzmat, który został ci dany przez włożenie rąk. Sami wzywajmy Ducha Świętego nad penitentami w konfesjonale przybliżając im zbawienie wysłużone przez Jezusa. Przygotowujmy się do każdej innej posługi sakramentalnej, kaznodziejskiej i katechetycznej, przed wejściem do kancelarii na rozmowę z parafianami wzywajmy Ducha Świętego. Zawsze potrzeba nam światła i mocy Ducha, daru roztropności, cierpliwości, męstwa i innych cnót.

Tworzą się liczne ruchy charyzmatyczne. Niech przez umartwienie i modlitwę przede wszystkim kapłan będzie w swoim środowisku charyzmatykiem. Utrwala się bowiem rozdźwięk: charyzmatycy i ja. Często rozmawiamy o wadach współbraci. Umiejmy też wskazać na postaci charyzmatyczne, które znaliśmy, a które już odeszły do wieczności. Jeden ze zmarłych kapłanów napisał w swoim testamencie, że jego jedyną miłością w życiu był Kościół. Inny kapłan w podeszłym wieku po wielu godzinach ciężkiej pracy w konfesjonale systematycznie sięgał po brewiarz  i modlitwę różańcową. Kapłan ten nigdy nie był zazdrosny o sukcesy któregokolwiek ze swoich współpracowników, ale zawsze cieszył się z udanych przedsięwzięć. Nigdy też nie narzucał się ze swoimi problemami. Problemy musiał mieć, ale swój krzyż niósł w ciszy. Czyjś z kolei testament odczytany na pogrzebie odsłonił niezwykle dojrzałą duchowość. Przechodząc kiedyś w pobliżu jednego z szczecińskich kościołów słyszałem przez otwarte okno jak zakonny kapłan w sędziwym wieku (kapłan ten już nie żyje) łamiącym się głosem uczył dzieci śpiewu przed pierwszą Komunią świętą: Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz dotrzymać pragnę szczerze.

Myślę, że przypomnienie sylwetek i pracy takich księży w czasach, kiedy tak wielu braci naszych młodych załamuje się u progu kapłańskiej drogi, jest potrzebne. Wytrwać do końca można tylko przez współdziałanie z Duchem Świętym w płaszczyznach wymienionych wyżej. Wielowiekowe diecezje mają swoich błogosławionych i świętych. Diecezja nasza jest młoda, ale niech też nadejdzie czas na błogosławionych i świętych również u nas. Niech nas Duch Święty natchnie wielkodusznością w sprawach, do których zostaliśmy powołani.

Szczecin, wrzesień 1997 r.

 

Zeszyty Katechetyczne  4 (1998) 8, s. 7 - 17.

[i] W. Kasper, Jezus Chrystus, tłum. B. Białecki, Warszawa 1983, 9 .

[ii] Jan Paweł II, Encyklika “Dominum et vivificantem”, Rzym 1986, nn. 15 -17 (Dev); por.  Adhoracja “Pastores dabo vobis”, Rzym 1992, nn. 11. 19.

[iii] C. Chopin, Tajemnica Słowa Wcielonego i Zbawcy, tłum. R.Z. Karska, w: Tajemnica Chrystusa, praca zbior., Poznań - Warszawa - Lublin 1969, 193.

[iv] Dev, n. 12.

[v] Katechizm Kościoła katolickiego, Poznań 1994, pp. 703. 704.  (skrót: KKk)

[vi] Dev, n. 22.

[vii] Tamże, nn.19 - 21.

[viii] Tamże, n.50.

[ix] Tamże.

[x] Dalszy ciąg rozważania został skomponowany z odpowiednio dobranych cytatów z trzech dokumentów, z: encykliki Dominum et vivificantem, Adhortacji o katechizacji w naszych czasach "Catechesi tradendae" i Katechizmu Kościoła katolickiego.

[xi] Dev, nn. 8-10.

[xii] Tamże, n.3 .

[xiii] KKk, n.730.

[xiv] Tamże, n.739.

[xv] Dev, n.25.

[xvi] KKk, nn.733. 734.

[xvii] Tamże, nn.1091. 1092.

[xviii] Tamże, nn.1104 - 1108.

[xix] Jan Paweł II, Catechesi tradendae, nn. 5-7

[xx] Tamże, nn. 72. 22;   KKk nn. 1104 - 1108.  

 

Strona główna | Struktura | Terminarz 2006/2007 | Dokumenty | Zeszyty katechetyczne | Pomoce | Linki | foto

W razie problemów lub pytań użyj tego kontaktu w sieci web: ks. Piotr Skiba
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2006.