Archidiecezja 

Szczecińsko-Kamieńska

Wydział  Wychowania  Katolickiego

Kurii  Metropolitalnej

                      Adres strony: www.wwk.szczecin.kuria.pl

                      e-mail: wwk@kuria.pl

                      Adres:  Papieża Pawła VI nr 4; 71-459 Szczecin

                      Telefon: 0-91-454-22-92

                      Fax: 0-91/453-69-08     

                                                                                                                                                                                                  

                      redakcja ks. Piotr Skiba, e-mail: p.skiba@kuria.pl

 

Strona główna
Struktura
Terminarz 2006/2007
Dokumenty
Zeszyty katechetyczne
Pomoce
Linki
foto

Programy i podręczniki obowiązujące
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

 

KONKURS

 BENEDYKT XVI W POLSCE

 

Roman Murawski SDB

Warszawa

 Ewangelizacja w pierwotnym Kościele

 

Działaniem apostolskim, do którego w ostatnich latach, pod koniec drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa nawołują usilnie dokumenty Kościoła, zwłaszcza Jan Paweł II w swych licznych wypowiedziach, jest ewangelizacja. Łączy się ona bardzo ściśle z katechezą. Są to dwie odrębne formy, wzajemnie się dopełniające, tej samej posługi Słowa w Kościele. Nie ma skutecznej katechezy bez uprzedniej ewangelizacji i odwrotnie, ewangelizacja domaga się dopełnienia i kontynuacji w katechezie. Stąd nie można mówić o ewangelizacji, odrywając ją od katechezy[i]. Tak też czyni nowa edycja Dyrektorium ogólnego o katechizacji ogłoszonego w 1997 roku. Dokument ten po raz pierwszy tak wyraźnie umieszcza katechezę w ramach ewangelizacji, postulowanej już zresztą wcześniej przez adhortację Pawła VI Evangelii nuntiandi (1975) i adhortację Jana Pawła II Catechesi tradendae (1979).

Na temat ewangelizacji ukazało się już sporo publikacji[ii], także na temat wzajemnych relacji i związków między katechezą a ewangelizacją[iii]. Po ogłoszeniu wspomnianego wyżej Dyrektorium ogólnego o katechizacji ów związek katechezy z ewangelizacją zostanie zapewne jeszcze bardziej pogłębiony, ponieważ dokument ten wnosi sporo nowych ujęć i sugestii.

Ewangelizacja, o której dziś tak głośno, jest wprawdzie szczególnym wyzwaniem skierowanym do Kościoła, wynikającym z aktualnej sytuacji duszpasterskiej i poziomu życia wiary współczesnego człowieka, lecz nie jest jednak zjawiskiem zupełnie nowym. Istniała bowiem zawsze w Kościele, od początków jego istnienia. Wespół z katechezą należała do uprzywilejowanych form posługi słowa w Kościele. Warto więc przyjrzeć się nieco bliżej, jak kształtowała się ona w pierwotnym Kościele. Sięgnięcie do korzeni, do źródeł, do początków jest zawsze bardzo pouczającym przedsięwzięciem.

Sam termin ewangelizacja nie występuje w pismach Nowego Testamentu, nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu  terminem biblijnym, ale występuje rzeczywistość, którą to pojęcie wyraża[iv]. Pisma Nowego Testamentu na oznaczenie misji nauczania posłużyły się wielu różnymi terminami. Posiadały one już utrwalone znaczenie, znane były ówczesnym ludziom, jednakże poprzez użycie ich przez autorów biblijnych do określenia posługi nauczania we wierze realizowanej przez Kościół apostolski otrzymały one znaczenie zupełnie nowe, specyficznie chrześcijańskie. Do najczęściej stosowanych terminów należały następujące grupy czasowników i ich  wyrazy pochodne (podane w nawiasie): ewangelizować (ewangelia, ewangelista), głosić, przepowiadać - gr. keryssein (kerygma - orędzie), nauczać - gr. didaskein (didache, didaskalia - nauka, didaskalos - nauczyciel), katechizować - gr. katechein (nie występuje w tekstach biblijnych rzeczownik katecheza, pojawia się dopiero później, na przełomie II i III wieku), świadczyć  - gr. martyrein (świadectwo - martynia, świadek - martyr, głównie u św. Jana)[v].

W czasach apostolskich można najogólniej wyróżnić dwie podstawowe formy nauczania katechetycznego, związane z dwoma różnymi etapami inicjacji chrześcijańskiej, poświadczone zresztą bardzo wyraźnie przez tekst Dziejów Apostolskich: nauczanie mające na celu zapoczątkowanie wiary wraz z przygotowaniem do przyjęcia chrztu, które utożsamiało się z ewangelizacją, czyli pierwszym głoszeniem Ewangelii, oraz głoszenie nauki apostolskiej po chrzcie, powiązane z uczestnictwem w liturgii. Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. (...) Trwali oni w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w  modlitwie (Dz 2,41-42). W tekście tym mamy najpierw nawiązanie do nauczania apostolskiego Piotra, zawierającego streszczenie kerygmatu o Jezusie Chrystusie, a w swym końcowym fragmencie wezwanie do nawrócenia i przyjęcia chrztu (Dz 2,41), po czym następuje stwierdzenie, iż ci, którzy zostali ochrzczeni, trwali w nauce apostołów i we wspólnocie (Dz 2,42). Pierwsza forma nauczania była adresowana do Żydów, później także do pogan; druga natomiast do tych, którzy byli już wewnątrz Kościoła, czyli do chrześcijan[vi]. Pierwszą formę zwykło się nazywać kerygmatem apostolskim lub po prostu ewangelizacją, drugą - katechezą apostolską[vii].

Niektórzy uczeni starają się dostrzec w tekstach biblijnych Nowego Testamentu jeszcze trzecią formę nauczania - homilię[viii]. I tak np. J. Danielou wyodrębnia trzy różne, powiązane z sobą formy głoszenia słowa w Kościele pierwotnym: kerygmat, katechezę, homilię lub paraklezę. Kerygmat stanowi pierwszy stopień przepowiadania. Był on zwiastowaniem wydarzenia zbawczego, adresowanym do tych, którzy o nim jeszcze nie słyszeli. Przepowiadanie to posiadało charakter misyjny, było więc skierowane głownie do niechrześcijan. Po nim następowała katecheza. Ci bowiem, którzy usłyszeli słowo zbawienia i przyjęli je z wiarą, przyjmowali chrzest. W celu jak najlepszego przygotowania się na jego przyjęcie musieli otrzymać bardziej pogłębione pouczenie. W oparciu o Dzieje Apostolskie trudno jeszcze wyraźnie oddzielić kerygmat od katechezy. W odniesieniu do już ochrzczonych, skupionych we wspólnotach, nauczanie przyjmowało charakter napomnienia tj. paraklezy, mającej na celu umocnienie wiary (zob. Dz 14,22; 15,32) albo prostych pouczeń, tj. homilii (zob. Dz 20,11). Pewne wyobrażenie o tych napomnieniach i pouczeniach dają nam Listy apostolskie[ix].

Bardzo trafnie ukazał ten związek katechezy z ewangelizacją w czasach apostolskich Jan Paweł II w jednej ze środowych katechez. Po przedstawieniu wydarzenia w Dniu Pięćdziesiątnicy powiedział: Narodziny Kościoła idą w parze z początkiem ewangelizacji. Można powiedzieć, że jest to równocześnie początek katechezy. Od tej pory każde przemówienie Piotra jest nie tylko ogłoszeniem Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie, a więc aktem ewangelizacji - ale spełnia również funkcję pouczenia przygotowującego do przyjęcia chrztu: jest katechezą chrzcielną. Z kolei zaś owo “trwanie w nauce Apostołów” pierwszej wspólnoty ochrzczonych stanowi wyraz systematycznej katechezy Kościoła u samych jego początków].

Mniej więcej do 200 roku trudno jeszcze dokonać wyraźnego rozróżnienia między ewangelizacją a katechezą w sensie ścisłym. Podobnie jak w czasach apostolskich misja nauczania była wyrażana w Kościele czasów poapostolskich, tj. w II wieku, też za pomocą różnych terminów, które były używane zamiennie i niejednokrotnie wyrażały tę samą rzeczywistość. Dopiero z kontekstu, w jakim te terminy były użyte, można poznać, o jaką rzeczywistość chodzi: o ewangelizację czy też o katechezę, tj. bardziej pogłębione pouczenie w wierze. Pouczenia, jakie otrzymywali kandydaci przygotowujący się na przyjęcie chrztu, były już raczej katechezą, natomiast nauki wcześniejsze, które doprowadzały do nawrócenia, należałoby raczej zaliczyć do kategorii ewangelizacji.

Pierwszym autorem, u którego zdaje się występować po raz pierwszy wyraźne rozróżnienie między kerygmatem (przepowiadaniem utożsamiającym się z ewangelizacją) a katechezą jest Klemens Aleksandryjski[xi]. W jednym ze swych dzieł pt. Pedagog Klemens nawiązuje do 1 Kor 3,1-3, gdzie Paweł wyrzuca Koryntianom ich niedojrzałość i mówi, że nie mógł do nich przemawiać jako do ludzi duchowych, lecz jako do ludzi cielesnych, jakby do niemowląt w Chrystusie: Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni, zresztą i nadal nie jesteście mocni (1 Kor 3,2)[xii]. Według Klemensa słowa Pawła “mleko” oznacza przepowiadanie posiadające charakter kerygmatu (użycie  gr. słowa kerygma), podczas gdy “pokarmem stałym” jest wiara solidnie ugruntowana na podobieństwo fundamentu, jako owoc katechezy (użycie gr. słowa katechesis)[xiii]. Jak zauważa M. Dujanier, ten obraz, w którym występuje porównanie mleka z pokarmem stałym, występuje dość często w pismach Ojców Kościoła i bywał przez nich stosowany w celu dokonania rozróżnienia między nauczaniem przedchrzcielnym a nauką udzielaną po chrzcie[xiv].

Od III do V wieku proces wtajemniczenia chrześcijańskiego dokonywał się w ramach katechumenatu. Do katechumenatu byli przyjmowani ci, którzy usłyszeli już Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie i przyjęli ją z wiarą. Katechumenat stanowił jak gdyby drugi krok na ich drodze wiary zakładający wcześniejsze głoszenie orędzia chrześcijańskiego, powodującego nawrócenie. Istniało zatem pierwsze głoszenie Ewangelii, jakiś etap ewangelizacji, który wyprzedzał katechezę. Powstaje pytanie: od kogo słyszeli to orędzie chrześcijańskie, kto je im głosił i doprowadzał do nawrócenia i wiary? W omawianym przez nas okresie, tj. w II i III wieku, ewangelizacja odbywała się spontanicznie, nie posiadała jeszcze zorganizowanej formy, nie zajmował się nią w sposób zinstytucjonalizowany Kościół hierarchiczny i nie brał bezpośrednio za nią odpowiedzialności. Każdy chrześcijanin starał się o doprowadzenie do wiary wszystkich żyjących w jego najbliższym otoczeniu. Ewangelizacja stanowiła misję, której wypełnienie leżało na sercu wszystkim chrześcijanom[xv]. Dostęp do Dobrej Nowiny o zbawieniu mieli wszyscy i jej przekaz nie był jeszcze okryty tajemnicą. Przekazywana była “z ust do ust”. Najplastyczniej jej różne formy funkcjonujące w II wieku przedstawia św. Justyn. Sam doświadczył nawrócenia przez zetknięcie się z chrześcijaninem, który otworzył go na przyjęcie prawdy objawionej. W wielu miejscach swej Apologii przytacza sporo takich przykładów, potwierdzających tę niezwykłą żarliwość pierwszych chrześcijan w przekazywaniu innym nauki Chrystusa, które dokonywało się nie tyle poprzez nauczanie, ile poprzez codzienne świadectwo ich życia, zgodnego z wyznawaną wiarą wśród ludzi najbliższego otoczenia. Sprawiało ono, że nawet ludzie występni nawracali się, zmieniali swoje życie. Jako przykład możemy Wam wskazać wielu takich, którzy się wśród Was obracali. Byli to gwałtownicy i tyrani, i zmienili się, a pokonało ich badanie cnotliwego sąsiadów życia, widok niezwykłej cierpliwości krzywdzonych towarzyszów, a wreszcie doświadczenie, przy wspólnej z  nimi pracy zdobyte[xvi]. Według Justyna niemałą siłę przekonywania może mieć również lektura książek, do których wszyscy mają dostęp. Otóż my bez najmniejszej obawy księgi nie tylko czytamy, ale, jak widzicie, Wam je do przeglądu podajemy, w tym przekonaniu, że one Wam wszystkim podobać się będą. A chociaż może tylko niewielu przekonamy, będzie to wielkim dla nas zyskiem[xvii]. Największą troską chrześcijan jest doprowadzenie do wiary przede wszystkim najbliższych, z własnej rodziny. Justyn opowiada o pewnej zamężnej kobiecie, która, gdy poznała naukę Chrystusową stała się uczciwą i usiłowała nakłonić również swego męża do życia uczciwego. Przedstawiła mu nauki, jakie słyszała (...)[xviii].

Głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu nie jest zarezerwowane tylko dla uczonych, lecz jest to misja, której podejmują się również ludzie prości, nieuczeni. Toć u nas rzeczy te słyszeć i nauczyć się można od takich, co się na zwykłych nie znają literach, od prostaków wprawdzie i barbarzyńców w mowie, ale mędrców i wiernych w duchu, aczkolwiek niektórzy z nich to nawet kalecy i ludzie wzroku pozbawieni. Rzecz jasna, że nie jest to działanie mądrości ludzkiej, ale moc Boża przez nich przemawia[xix]. Chrześcijanie starają się nawet pozyskać nieprzyjaciół. Za nieprzyjaciół się modlimy, tych, co nas niesprawiedliwie nienawidzą, staramy się pozyskać, by i oni wiedli życie, zgodne ze wzniosłymi Chrystusa zasadami, i razem z nami pełni byli nadziei, że te same dobra otrzymają od Boga, Pana wszechrzeczy[xx].

Ci, którzy innych nawrócili i doprowadzili do wiary, roztaczają dalej nad nimi swą troskę i opiekę duchową. Starają się ich doprowadzić do katechumenatu i poręczają za nich przy badaniu dopuszczającym do słuchania katechez. Pół wieku po Justynie na przełomie II i III wieku, o ich roli pisze Hipolit Rzymski w traktacie pt. Tradycja Apostolska. Autor bardzo dokładnie, wręcz drobiazgowo opisuje przyjęcie konwertytów do katechumenatu. Pisze: Nowo przybyłych zgłaszających się na katechizację należy zaraz poprowadzić do nauczyciela, zanim jeszcze lud się  zbierze. Nauczyciel zapyta ich o motywy, jakie skłoniły ich do szukania wiary, ci zaś, którzy ich przyprowadzili złożą oświadczenie o ich zdolności do słuchania nauk[xxi]. Jak widać, owi “nowo przybyli” zgłaszający się do katechumenatu nie mogli sami zgłosić się, lecz towarzyszyć im musieli inni chrześcijanie, którzy ich dobrze znali, aby mogli o nich poręczyć, dać świadectwo o ich prawdziwym nawróceniu i potwierdzić, że są już zdolni do słuchania nauk katechetycznych. Gdyby ich dobrze nie znali i nie byli świadkami ich nawrócenia, nie mogliby złożyć wymaganego poręczenia i odpowiedzieć na liczne pytania dotyczące nie tylko motywów ich nawrócenia, lecz także warunków ich życia i uprawianych zawodów. A Hipolit wymienia tych profesji nie dających się pogodzić z prowadzeniem autentycznego życia chrześcijańskiego sporo. Jakkolwiek wyraźnie o tym nie mówi, można się domyśleć, że to właśnie poręczyciele najprawdopodobniej doprowadzili tych kandydatów do pierwszego zetknięcia się z orędziem zbawienia i do wiary. Byli oni świadkami ich nawrócenia i dlatego teraz mogą być ich wiarygodnymi poręczycielami.

G. Bardy analizując bardzo wnikliwie tę misję ewangelizacyjną pierwszych chrześcijan, wymienia następujące sposoby, potwierdzone w dokumentach tego okresu, za pomocą których dochodziło do pierwszego zetknięcia się z Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie i do wiary[xxii].

Apostolstwo indywidualne

Każdy chrześcijanin był jednocześnie apostołem. Od momentu, gdy odkrył prawdę, stawał się żarliwym jej głosicielem, dzielił się nią w rodzinie, wśród znajomych i sąsiadów, wśród ludzi, z którymi pracował i spotykał się. Nawet trudne sytuacje i skomplikowane nieraz warunki społeczne nie przeszkadzały i nie udaremniały w szerzeniu i głoszeniu Ewangelii. Szczególnie uprzywilejowanym środowiskiem społecznym była kategoria zwykłych, prostych ludzi. Wykorzystywano do tego celu wszystkie nadarzające się okazje i sposoby.

Apostolstwo publiczne

Nawrócenie na chrześcijaństwo dokonywało się również poprzez wystąpienia i dyskusje na placach i różnych innych miejscach publicznych wystąpień ówczesnych filozofów. Do tej kategorii apostolstwa należy także zaliczyć działalność nauczycielską podejmowaną przez wędrownych misjonarzy przemierzających wzdłuż i wszerz imperium rzymskie i głoszących wszędzie Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.

Homilie biskupów i kapłanów

Niemałą rolę w ewangelizacji ówczesnego świata odgrywały homilie biskupów i prezbiterów (kapłanów) adresowane do wiernych. W zasadzie nie były one kierowane do pogan, lecz do chrześcijan, ale dostęp do nich mieli wszyscy, nie wyłączając nieochrzczonych. Dotyczyło to zwłaszcza nauk katechetycznych adresowanych do osób przygotowujących się na przyjęcie chrztu. Owo przygotowanie przynajmniej w połowie II wieku nie posiadało jeszcze zinstytucjonalizowanej formy. Mogły tych nauk słuchać wszystkie zainteresowane osoby.

Świadectwo męczenników

Skazani na śmierć chrześcijanie bardzo często publicznie, przed urzędnikami prowadzącymi przesłuchania, wyjaśniali treść swej wiary i dawali o niej świadectwo. Ich męczeńska śmierć w obronie wyznawanej wiary stanowiła niejednokrotnie wyzwanie dla samych prześladowców.

Szkoły chrześcijańskie

Jakkolwiek niewiele o nich wiemy, zwłaszcza gdy chodzi o ich funkcjonowanie, istniały w początkach chrześcijaństwa w II i III wieku szkoły, które stawiały sobie za cel szerzenie i pogłębienie prawdy objawionej. Pierwszą wzmianką o istnieniu, takiej szkoły daje nam Justyn. Prawdopodobnie były one prowadzone na wzór szkół filozoficznych, do których każda zainteresowana osoba mogła przychodzić, aby słuchać nauk wygłaszanych przez nauczyciela. W Aleksandrii Orygenes został zobowiązany przez biskupa Demetriusza do prowadzenia takiej szkoły i przekazywania nauki chrześcijańskiej kandydatom przygotowującym się do chrztu.

Apologeci

Wielu, spośród owych nauczycieli nie ograniczało się do ustnego nauczania. Wykorzystując swoją teologiczną wiedzę pisali dzieła, w których wyjaśniali i przedstawiali istotne prawdy chrześcijańskie i bronili ich przed stawianymi chrześcijanom zarzutami. Wszystkie wymienione grupy ludzi i podejmowane przez nich misyjne działania sprawiły, że w ciągu niecałych trzech wieków przygotowali oni przemianę świata grecko-rzymskiego i zakorzenili w nim chrześcijaństwo[xxiii]. Podejmując na wezwanie Kościoła misję ewangelizacyjną na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia warto zdawać sobie sprawę, jak funkcjonowała ona w początkach chrześcijaństwa. Wiele z owych wówczas zastosowanych sposobów, środków i działań nie straciło ze swej aktualności. Trzeba je tylko przenieść w nasze czasy i przystosować do współczesnych warunków życia. Kościół był zawsze Kościołem ewangelizującym. Ten sam Chrystus, tak samo dawniej, jak i dziś - może być równie owocnie przepowiadany.

Warszawa, lipiec 1998

[i] Zob. R. Murawski, Ewangelizacyjny charakter katechezy, Ateneum Kapłańskie, 84 (1992) 498, 184-190.

[ii] Nie sposób wymienić tu wszystkich publikacji na ten temat. Wspomnę jedynie o kilku pozycjach monograficznych w języku polskim z ostatnich lat: Ewangelizacja, pr. zbior., red. J. Krucina, Wrocław 1980; W. Przyczyna, Teologia ewangelizacji, Kraków 1992; Nowa ewangelizacja. Kolekcja Comunio 8, Poznań 1993; A. Lewek, Nowa ewangelizacja w duchu Soboru Watykańskiego II, Katowice 1995; K. Pawlina, Nowa ewangelizacja i jej realizacja w Polsce po roku 1989, Warszawa 1995.

[iii] Podaję znów wybiórczo niektóre tylko publikacje: Katecheza w kontekście nowej ewangelizacji. Szczecińskie Studia Kościelne 6, red. A. Offmański, Szczecin 1995;. J. Charytański, Katechizacja jako jedna z form ewangelizacji, Katecheta 19 (1975), 145-153; R. Murawski, Katecheza - ewangelizacja, Studia Theologica Varsaviensia 23 (1985), 2, 259-278; tenże, Ewangelizacyjny charakter katechezy, art.cyt., 181-193; A.Offmański, Katecheza jako ewangelizacja. Ewangelizacyjna funkcja katechezy, Horyzonty Wiary 7 (1966) z 3. 9-20.

[iv] Termin “ewangelizacja” jest określeniem względnie nowym. Użyto go po raz pierwszy w 1817 roku w misjologii protestanckiej na oznaczenie działalności wędrownych protestanckich kaznodziei, a także popularyzacji Biblii w celu pozyskania dla protestantyzmu nowych wyznawców. Z biegiem czasu termin ten zadomowił się także w teologii katolickiej i jest używany obecnie - rzecz nieco upraszczając - w dwóch podstawowych znaczeniach: w znaczeniu ścisłym - jako pierwsze głoszenie Ewangelii (w tym znaczeniu utożsamia się z przepowiadaniem misyjnym) i w znaczeniu szerokim - obejmującym jakąkolwiek formę przepowiadania słowa Bożego (w tym znaczeniu katecheza byłaby jedną z form ewangelizacji). W dokumentach Kościoła i wypowiedziach papieży termin “ewangelizacja” bywa bardzo często użyty w obu znaczeniach, nieraz zamiennie, tak że czasem trudno bliżej określić, jaki sens termin posiada. Zob. K. Pawlina, dz.cyt., 24; por. R. Murawski, Ewangelizacyjny charakter katechezy, art. cyt., 184-185.

[v] R.Rubinkiewicz, Nowotestamentalna idea przepowiadania, Seminare 1978, 37-58; R. Murawski, Katecheza czasów apostolskich, Bobolanum 7 (1996), 59-6; tenże, Katecheza chrzcielna w procesie wtajemniczenia chrześcijańskiego czasów apostolskich, Warszawa 1990, 15.

[vi] R. Murawski, Katecheza chrzcielna w procesie wtajemniczenia chrześcijańskiego czasów apostolskich, dz.cyt. 169; tenże, Ewangelizacyjny charakter katechezy, art. cyt. 186.

[vii] R. Murawski, Katecheza czasów apostolskich, art. cyt. 69-76.

[viii] J. Danielou, Le kerygme selon le christianisme primitit,w: Lannonce de l’Evanigile aujourd’hui, red. A.M. Henry, Paris 1962, 68-70; D. Grasso, L’annucio delta salvezza. Teologia, delta predicazione, Napoli 1966, 325-339.

[ix] J. Danielou,  art. cyt.; zob. także R. Murawski, Katecheza czasów apostolskich, art. cyt., 69-70.

[x]  Jan Paweł II, Wierzę w Boga Ojca Stworzyciela, Citta del Vaticano 1987, 9 (katecheza z dnia 5.12.1984).

[xi] M. Dujanier, Le perraigne des aduites aux trois premiers sieclels de l’Eglise. Recherche historique sur l’evolution des garanties et des etapes catiechumenales avant 313, Paris 1962, 261-262.

[xii]  Podobne rozróżnienie znajdujemy w Liście do Hebrajczyków 5,12-6,2. W oparciu o ten tekst dokonuje się rozróżnienia między elementarną katechezą adresowaną do tych, którzy przygotowali się do chrztu, a nauczaniem wyższego stopnia, przeznaczonego do już ochrzczonych, zdolnych nauczać innych. Zob. H. Muszyński, Fundamentalne prawdy katechizmu apostolskiego według Hbr 6, 1-2, w: Studia Pelplińskie (1977), 237-262; por. R. Murawski, Katecheza czasów apostolskich, art. cyt., 72-74.

[xiii] Clement d’Alexandrie, Le Pedagogue I, 38, 1. Introductiopn et notes H.I. Marrou, traduction M. Harl, Paris 1960, 180-181 (Sources chretiennes 70). H.I. Marrou w przypisie zauważa, że powyższy tekst Klemensa zawiera interesujące rozróżnienie między kerygmą a katechezą.

[xiv] M. Dujanier, dz. cyt., 262.

[xv] Zob. M. Dujanier, dz. cyt., 185-188; najobszerniej przedstawia to zagadnienie G. Bardy, La conversion au christianisme durant les premiers siecles, Paris 1949, 250-293.

[xvi] Justyn, I Apologia, 16,4, przekł. A. Lisiecki, Poznań 1929 (Pisma Ojców Kościoła, t. IV; odtąd skrót: POK).

[xvii] Tamże, 44,13.

[xviii] Justyn, II Apologia, 2,2 w: POK, t. IV.

[xix] Justyn, I Apologia, 60,11.

[xx] Tamże, 14,3.

[xxi] Tekst polski podaję w przekładzie ks. M. Michalskiego, Antologia literatury patrystycznej, t. I. Warszawa 1975, 308-309.

[xxii] G. Bardy, dz. cyt.

[xxiii] Tamże, 293.

Strona główna | Struktura | Terminarz 2006/2007 | Dokumenty | Zeszyty katechetyczne | Pomoce | Linki | foto

W razie problemów lub pytań użyj tego kontaktu w sieci web: ks. Piotr Skiba
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2006.